O pisarzu, Jakubie Żulczyku

Urodzony w 1983 roku w Szczytnie na Mazurach, pisarz, publicysta, feleietonista, dziennkikarz, blogger, Dj. Głos młodego pokolenia Polaków.

Ukończył studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Współpracownik pism „Lampa” , „Machina”, “Elle”, „Tygodnik powszechny”, autor rubryki „Tydzień kultury polskiej” w tygodniku „Wprost”. 

Autor kilku poczytnych:

2006 – Zrób mi jakąś krzywdę… czyli wszystkie gry video są o miłości

2008 – Radio Armageddon

2010 – Instytut

2011 – Zmorojewo

2011 – Świątynia

2014 – Ślepnąc od świateł

2017 – Wzgórze psów

„Instytut” i „Zmorojewo”

wpisują się w konwencję horroru (przy czym ta ostatnia jest przede wszystkim powieścią przygodową dla młodszych czytelników). Fani alternatywnej muzyki

rockowej z kolei wysoko cenią sobie „Radio Armageddon” (2008). Największy rozgłos przyniosła mu powieść „Ślepnąć od świateł”, na podstawie której powstał popularny, lubiany przez widzów serial HBO. Współtwórca scenariusza do serialu „Ślepnąć od świateł” / razem z Krzysztofem Skoniecznym/, „Belfer”/ razem z Moniką Powalisz/, „Brzydula”. 

Nazywa siebie „pisarzem, niezależnym publicystą, recenzentem, felietonistą, blogerem, konsumentem śmieci i wzorowym odbiorcą kultury masowej”. Uważny obserwator polskiej rzeczywistości wpółczesnej. Laureat Nagrody Literackiej m.st. Warszawy 2018 w kategorii proza oraz Literackiej Nagrody Warmii i Mazur 2017 za “Wzgórze psów”. Nominowany do Paszportu „Polityki”w 2014 roku. Mieszka i pracuje w Warszawie. 

Spotkanie z Jakubem Żulczykiem odbędzie się w sobotę 29 czerwca o godzinie 18.00 w Polskiej Bilbiotece Biblary.

WSTĘP: 5E

Wybrana twórczość Jakuba Żulczyka

"Zrób mi jakąś krzywdę"

Współczesna wersja ksiązki drogi w stylu Jacka Kerouaca. Główny bohater, Dawid, wprawdzie jest dorosłym mężczyzną, ale wciąż nie uważa się za osobę dojrzałą. Ostatnie lato przed kończeniem studiów ma być czasem zabawy i beztroski. Ukończenie prawa to wkroczenie w kolejną, dorosłą fazę życia.

W czasie jednej ze studenckich imprez poznaje Kaśkę. On ma dwadzieścia pięć lat, ona zaledwie piętnaście. Dawid zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Potrafi nawet określić dokładną godzinę, kiedy trafia go strzała Kupidyna. Oboje postanawiają ruszyć w podróż. Ucieczka od dorosłych sprawi, że niedojrzały mężczyzna będzie zmuszony do zmiany nastawienia i przeprogramowania całej swojej filozofii życiowej. Nastoletnia Kasia okaże się dzieckiem, które nie odrywa się od konsoli Nintendo. Jest szalona i nieodpowiedzialna, lecz Dawid zrobi wiele, aby ją chronić.

"Instytut"

Akcja toczy się w bliżej nieokreślonym czasie w ciągu kilku dni. Historia skupia się na kolejach losu Agnieszki, kobiety w średnim wieku, która orientuje się, że życie wymknęło jej się z pod kontroli. O niczym nie decyduje sama, jest uzależniona od teściów i przykuta do męża, do którego już dawno temu przestała wzdychać. Postanawia uwolnić się od tej toksycznej sytuacji i zminić życie. Przeprowadza się do Krakowa, do mieszkania przepisanego jej przez babcię. Tam Agnieszka próbuje zacząć wszystko od nowa, chociaż ktoś próbuje jej w tym przeszkodzić. Pomieszkuje tam z każdym, kto się nawinie. Jej mieszkanie nazywa Instytutem, w którym zostala uwięziona. Nie może z niego wyjść. Nikt nie może do niego wejść. Mieszkańcy Instytutu zostali uwięzieni przez ludzi z zewnątrz. Nikt nie wie kim oni są, ani dlaczego to zrobili. Jedną wskazówką jest napis na ścianie klatki schodowej “To nasze mieszkanie”.

„Ślepnąc od świateł”

 

„Ślepnąc od świateł” (Świat Książki), najnowsza powieść, za którą otrzymał nominację do Paszportu, jest najdojrzalsza i bardzo precyzyjnie skonstruowana. Łączy elementy powieści sensacyjnej z portretem Warszawy, czyli miasta potwora, oglądanego oczami dilera kokainy. To miasto wymaga życia na wysokich obrotach, nieustannej kreatywności i pracy po 24 godziny na dobę. To wszystko jest możliwe tylko dzięki kokainie. Biorą ją wszyscy, od polityków po znudzone panie domu. To też powieść o złu i o złudzeniach, że wchodząc do bagna, można pozostać sobą. „Współczesna Warszawa u Żulczyka jest jak Los Angeles lat 50. sportretowane przez Jamesa Ellroya: przykryta wieczną nocą, ogarnięta gorączką złota, pulsująca od zbrodni i pożądania, podkręcona i odurzona kokainą – pisze Piotr Kofta. – Historia dilera, który żyje iluzją, że uda mu się przejść przez to piekło suchą nogą, to, jak dla mnie, powieść sezonu”.

"Zmorojewo"

Tytus to piętnastoletni nerd, fanatyk horrorów, gier komputerowych i zjawisk nadprzyrodzonych. Właśnie zanosi się na najnudniejsze wakacje jego życia u dziadków na wsi, gdy w „zabitej dechami dziurze” poznaje Ankę. Równocześnie w mazurskim lesie czai się Zło – legendy o nim od lat krążą po wsi. Gdy zaczynają ginąć ludzie i dzieją się dziwne rzeczy, niespodziewanie lato u babci zamienia się w mroczną przygodę. Narażając się na śmiertelne niebezpieczeństwo, para przyjaciół próbuje rozwikłać tajemnicę miasta widma.